Cała naprzód, ku nowej przygodzie!!!

ITALIO! Przybywamy
19.10.2025r.

RIMINI – Rekonesans miasta
19.10.2025 r.

Pierwszy dzień na włoskiej ziemi zaczęliśmy bardzo intensywnie. Szybkie zakwaterowanie i ruszamy w miasto. Dzisiejszy POM (powolny obchód miasta) skoncentrowany był wokół postaci wybitnego włoskiego reżysera – Federico Felliniego.

Tuż za Mostem Tyberiusza – Ponte Tiberio znajduje się Borgo San Giuliano, które było kiedyś rybacką osadą, a dziś jest dzielnicą Rimini. Znajdziemy tam kolorowe domki, wąskie uliczki, klimatyczne knajpki, a wszystko to ozdobione pięknymi muralami przedstawiającymi historie i sceny z życia mieszkańców wioski. Znajdziemy tam murale na cześć Felliniego – jednego z najwybitniejszych włoskich reżyserów. Federico Fellini, urodził się właśnie w Rimini, a Borgo San Giuliano było jego ukochaną częścią miasta. Po śmierci reżysera zaczęło przybywać tutaj murali poświęconych jego twórczości. Lokalni malarze ozdabiali kolejne domki symbolami pochodzącymi z filmów znanych na całym świecie. Taki spacer połączony z szukaniem kolejnych malunków wypełniło popołudnie tego pełnego wrażeń dnia. A co jutro? Jutro udamy się do zakładów pracy i rozpoczniemy główną część przedsięwzięcia „# Z praktykami FERS twojemu CV będzie do twarzy”.

Kolejny dzień praktyk i sportu
20.10.2025 r.

Młodzież z kierunku architektura krajobrazu i technik mechanizacji rolnictwa udała się w rolniczą cześć regiony Rimini, gdzie zapoznali się z funkcjonowaniem gospodarstwa rolnego, w którym odbywa swoją praktykę zawodową. Branża poligraficzna również spędziła pierwszą cześć dnia w przedsiębiorstwie Tipografia Bizzocchi, gdzie stawiali pierwsze kroki w poznawaniu tutejszego środowiska pracy. Przy okazji poznaliśmy jak funkcjonuje tutejsza komunikacja miejska, gdyż miejsca odbywania praktyk znajdują się w różnych częściach Rimini. „Turystki” swoją praktykę realizują w naszym miejscu zakwaterowani – Hotelu Capri, a uczniowie z żywienia pod okiem szefa Restauracji Taverna uczą się włoskiej kuchni. A informatycy jak to informatycy nie rozstają się z komputerami.

Po praktykach w towarzystwie Pani Agaty spacerowaliśmy po historycznej części Rimini. Szczęśliwym trafem wycieczka ta idealnie uzupełniła nasze wczorajsze wojaże, a najczęściej słyszane zdanie to „byliśmy tam wczoraj”. Po tym 6-cio kilometrowym spacerku, aż miło było wskoczyć w strój sportowy, aby stoczyć zacięty pojedynek w siatkówkę. Albo słońce za bardzo przygrzało, albo rzeczywiście postulat o zburzeniu auli szkolnej, w celu podwyższeniu sufitu naszej sali gimnastycznej ma sens. Czuć było potencjał w podrzucanej piłce. Ponoć tylko sufit tak naprawdę nas ogranicza. Szybki obiadek i fru na rowerek. A jakby ktoś jeszcze miał moc to dzisiejszy POM wycelowany został malowniczy wiatrochron – kolejne 3 kilometry do kolekcji.


Wchodzisz do baru, a tam nasi
21.10.2025 r.

Idziesz do drukarni – tam nasi, wchodzisz do hotelu – tam nasi. W końcu jedziesz od tego odpocząć za miasto a tam? A tam nasi. Tak moi drodzy, kolejny dzień praktyk zawodowych więc nasi są wszędzie. Młodzież opuściła hotel i rozjechała się po okolicznych firmach. W zależności od zawodu jaki reprezentują można spotkać ich w restauracjach, hotelach, firmach informatycznych, poligraficznych czy na gospodarstwie rolnym. Praca idzie pełną parą. Zresztą sami zobaczcie…

Kolejny dzień z życia praktykanta
22.10.2025 r.

Czas w pięknej Italii mija nam bardzo szybko, zwłaszcza, że każdy dzień to nowe wyzwanie i zdobywanie praktycznych umiejętności w niecodziennych warunkach.  Pracujemy, obserwujemy, uczymy się zawodu i języka. Szlifujemy angielski, nawiązujemy nowe znajomości.

Poznajemy kuchnię włoską
23.10.2025 r.

Prostota, świeżość, prawdziwy smak – oto jej tajemnica. Włoska kuchnia to nie tylko jedzenie, ale sposób życia – wspólne gotowanie, celebrowanie posiłków i radość z bycia razem przy stole. Szef restauracji Tawerna degli Artisti – Signore Mario – zadba o to, żeby nikt nie wyszedł od niego głodny. Buon appetito!

Pierwszy tydzień za nami
24.10.2025

Napisać, że dużo się dzieje to jakby nic nie napisać. „Pomalutku” mija pierwszy tydzień naszej wizyty w Rimini. Już nieźle poznaliśmy to miasto – wiemy jak się sprawnie po nim poruszać i gdzie warto wyskoczyć np. na dobre lody. Ze sportem też nie stajemy na bakier – dzień bez siatkówki to dzień stracony. Jednak najważniejszy cel naszej wyprawy to praktyki zawodowe. W tej materii też idziemy jak walec. W lokalnych firmach czujemy się już tak dobrze, jak u siebie. Włosi podłapują polskie zwroty, a nasz angielski staje się normalnym narzędziem pracy. Nieźle zaczęliśmy się orientować w specyfice włoskiej kultury pracy. Podglądamy, powtarzamy i wyciągamy wnioski. Przed nami weekend, więc mamy zamiar pełnymi garściami czerpać z włoskiej kultury i wielowiekowej tradycji. W kontakcie 🙂

Ten dzień, w którym czegoś zabrakło…
25.10.2025 r.

Po tygodniu praktyk zawodowych nadeszła pierwsza okazja na złapanie oddechu. Czas na odpoczynek, ale na pewno nie w stylu „kanapaTV”. Ten piękny, ciepły i słoneczny dzień jednogłośnie postanowiliśmy spędzić aktywnie. Aby z tej cytryny wycisnąć maksimum, pobudka skoro świt. Pierwszy etap do test szybkiej włoskiej kolei i po przesiadce w Bolonii,  w samo południe meldujemy się w Wenecji. O uroku i pięknie tej perełki nikogo przekonywać raczej nie trzeba. A walory tego cudownego miejsca, poznaliśmy dokładnie dzięki pracy w ramach praktyk naszych „turystek”. Dziewczyny tą atrakcję turystyczną „rozebrały na drobne”. 17 kilometrów łącznie w nogach. Uśmiech, zachwyt i satysfakcja wymalowane na twarzach, tylko jednego dzisiaj zabrakło… pierwszy raz od tygodnia w menu nie pojawiła się pizza! Na szczęście jutro też jest dzień.

Krzywa wieża jest nie tylko w Pizie
26.10.2025 r.

Już wczoraj wszelkie znaki na niebie, ziemi i hotelowych korytarzach zwiastowało przebieg kolejnej wycieczki. Tym razem o trzeciej nad ranem integracja nie trwała w najlepsze, a tylko najtwardsi z najtwardszych w niedzielne popołudnie byli gotowi do następnej wyprawy. Tym razem wyruszyliśmy pociągiem z Rimini do Bolonii. Podróż przebiegła bardzo spokojnie i zajęła około półtorej godziny. Przez okno mogliśmy podziwiać malownicze widoki włoskiej prowincji – zielone wzgórza, winnice i małe miasteczka po drodze.

Po przyjeździe na dworzec kolejowy w Bolonii ruszyliśmy pieszo w stronę centrum miasta. Naszym pierwszym celem był główny plac – Piazza Maggiore, który zrobił na nas ogromne wrażenie. Otaczają go piękne, historyczne budynki, takie jak Bazylika San Petronio, Palazzo del PodestàPalazzo Comunale. Na środku placu zatrzymaliśmy się, by zrobić kilka zdjęć i poczuć wyjątkową atmosferę tego miejsca.

Następnie udaliśmy się w kierunku słynnych wież – Asinelli i Garisenda, które są symbolem Bolonii. Po krótkim odpoczynku pospacerowaliśmy po wąskich uliczkach starówki, pełnych sklepików, kawiarni i restauracji.

Jak wiadomo – każdy facet to dziecko, więc nie mogło się obyć bez wizyty w Lego Store, a także w sklepie z  grami na konsolę.

To była niezwykle udana wycieczka – pełna historii, pięknej architektury i włoskiego klimatu.

Po powrocie, już w pełnym składzie świętowaliśmy urodziny Igora (dużo zdrówka!!!) i naładowanymi bateriami wchodzimy drugi tydzień praktyk zawodowych w Rimini.

Praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka
27.10.2025

Z mocno naładowanymi bateriami wchodzimy w drugi tydzień praktyk. Coraz lepiej idzie nam komunikacja z pracodawcami jak również z ich włoskimi klientami. Zdobywamy cenne umiejętności, wykonujemy coraz  bardziej złożone zadania. A po pracy stacjonarne biuro projektu i jedziemy z dokumentacją.

Wycieczka inna niż wszystkie
28.10.2025

Podczas naszego pobytu we Włoszech dużo zwiedzamy, odwiedzamy różne zakątki regionu Emilia-Romania. Poznajemy kulturę i lokalne zwyczaje. Natomiast dzisiaj wybraliśmy się na zupełnie inną wprawę. Postanowiliśmy odwiedzić warsztat pracy naszych informatyków, którzy zagłębiają się w techniki druku 3D.

Podczas wizyty w firmie Impresa individuale Si Luca Berardi mieliśmy okazję obserwować przebieg praktyk zawodowych uczniów odbywającego zajęcia pod opieką pana Luca Berardiego. Firma specjalizuje się w druku 3D oraz elektronice, a praktyka skupia się na wykorzystaniu tych technologii w procesie projektowania i budowy prostego robota edukacyjnego Otto DIY.

Podczas obserwacji zauważyliśmy, że uczniowie aktywnie uczestniczą w zajęciach i wykazują duże zaangażowanie w realizowane zadań. W programie Tinkercad projektują obudowę oraz elementy dekoracyjne robota, a następnie przygotowują modele do druku przy użyciu programu Ultimaker Cura, który samodzielnie zainstalowali oraz skonfigurowali.

Uczniowie nauczyli się kalibracji stołu roboczego drukarki 3D, wymiany filamentu oraz poznali zasady bezpiecznej obsługi urządzenia. Wraz z opiekunem omówili również rodzaje materiałów stosowanych w druku 3D, ze szczególnym uwzględnieniem filamentu PLA.

W części praktycznej dotyczącej elektroniki uczniowie pracowali z serwomechanizmami, czujnikiem ultradźwiękowym oraz płytką sterującą, poznając podstawowe zasady działania mikrokontrolera oraz sposoby komunikacji z komputerem. Wykonywali także testy działania elementów elektronicznych i uruchomili prosty program sterujący ruchem robota.

Podczas wizyty oceniliśmy, że uczniowie zdobywają cenne umiejętności praktyczne oraz wiedzę z zakresu projektowania 3D, elektroniki i programowania mikrokontrolerów. Praktyka w firmie Impresa individuale Si Luca Berardi przebiega w sposób zorganizowany i merytoryczny, a opiekun zapewnia uczniom wsparcie oraz dostęp do nowoczesnego sprzętu i oprogramowania.

Małe dumne państwo.
29.10.2025 r.

Od rana harmider w hotelu. To oznacza intensywny czas wyprawiania się na praktyki – jak ktoś lubi pospać to ruchy na jadalni zwykle są zagęszczone. Niektórzy dzisiaj mieli więcej szczęścia ponieważ po południu wyruszyliśmy autokarem w kierunku San Marino, jednego z najmniejszych, a zarazem najstarszych państw świata. Podróż przebiegła spokojnie, a z okien mogliśmy podziwiać malownicze krajobrazy włoskiej prowincji Emilia-Romania, z zielonymi wzgórzami i winnicami rozciągającymi się po horyzont.

Po dotarciu na miejsce rozpoczęliśmy zwiedzanie od spaceru po starym mieście San Marino, położonym malowniczo na szczycie góry Titano. Już od pierwszych chwil zachwyciły nas wąskie, brukowane uliczki, kamienne mury i urocze zaułki pełne małych sklepików z pamiątkami, biżuterią i winem lokalnej produkcji.

Najpierw odwiedziliśmy Piazza della Libertà – główny plac miasta, na którym znajduje się Pałac Rządowy (Palazzo Pubblico), siedziba władz republiki. Z tarasu przed budynkiem roztaczał się przepiękny widok na okoliczne wzgórza i równiny aż po Adriatyk – co niektórzy rano już to „przepedałowali”.

Następnie udaliśmy się spacerem do słynnych Trzech Wież San Marino: Guaita, Cesta i Montale. To średniowieczne fortyfikacje, które przez wieki broniły miasta. Zwiedziliśmy pierwszą z nich – Guaitę, z której rozciągała się imponująca panorama całej okolicy.

Po krótkim odpoczynku mieliśmy czas wolny na zakup pamiątek i spokojny spacer po urokliwych uliczkach miasta. Odwiedziliśmy również Bazylikę św. Marina, patrona republiki, której wnętrze zachwyca prostotą i elegancją.

Już po zmroku zebraliśmy się ponownie przy autokarze i wyruszyliśmy w drogę powrotną, zmęczeni, ale pełni wrażeń. Wycieczka do San Marino okazała się niezwykle interesującym doświadczeniem — mogliśmy nie tylko zobaczyć piękne zabytki, ale także poczuć wyjątkową atmosferę tego maleńkiego, lecz dumnego państwa.

Nasze praktyki – w rytmie kawy
30.10.2025 r.

Wtapiając się w życie Rimini nie sposób nie wspomnieć o kawie. Kawa towarzyszy nam od samego poranka – jak w pośpiechu szykujemy się na praktyki. Jak również po południu gdy wspólnie spędzamy czas wolny od nauki.
Włochy pachną kawą. Już od wczesnego poranka, gdy miasto dopiero budzi się do życia, z małych barów i kawiarni unosi się intensywny aromat świeżo mielonych ziaren. Ten zapach miesza się z wonią ciepłych rogalików i delikatnym brzękiem filiżanek ustawianych na metalowym blacie baru.
We Włoszech kawa to nie tylko napój – to rytuał, chwila wytchnienia i element codziennej tożsamości. Przerwa na kawę, tzw. pausa caffè, jest czymś świętym. Włosi potrafią zatrzymać się w środku dnia, nawet na pięć minut, by stanąć przy barze, zamówić szybkie espresso i zamienić kilka słów z baristą. Nikt się tu nie spieszy, a jednocześnie wszystko dzieje się błyskawicznie – mała filiżanka, dwa łyki, uśmiech i znowu do pracy.
Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że każdy łyk kawy ma tu sens. Nie chodzi tylko o kofeinę – chodzi o moment zatrzymania, o rozmowę, o ciepło i zapach, który staje się częścią pejzażu. Włoskie kawiarnie pachną historią, rozmowami i codziennością – każda z nich ma swój charakter, swój rytm, swoich stałych bywalców.

To już jest koniec, nie ma już nic
31.10.2025

Dziś nadszedł moment, na który z jednej strony czekaliśmy, a z drugiej – nie chcemy, by już nadszedł. Kończymy nasze praktyki zawodowe we Włoszech – czas pełen nauki, nowych doświadczeń, wyzwań, ale też niezapomnianych chwil i wspaniałych wspomnień.

Podczas tych dwóch tygodni mieliśmy okazję nie tylko doskonalić nasze umiejętności zawodowe, ale również poznać włoską kulturę, język i styl życia. Nauczyliśmy się pracy w międzynarodowym środowisku, odpowiedzialności, współpracy i samodzielności. Każdy dzień przynosił coś nowego – od praktycznych zadań w miejscu pracy, po wspólne wycieczki i rozmowy z ludźmi, których spotkaliśmy na naszej drodze.

Dzisiejsze rozdanie certyfikatów to nie tylko symbol zakończenia praktyk, ale także potwierdzenie, że zdobyliśmy coś naprawdę ważnego – doświadczenie, które zaprocentuje w przyszłości.

Z żalem żegnamy Włochy, ich piękne krajobrazy, słońce i otwartych ludzi, ale wracamy do domu bogatsi o wiedzę, wspomnienia i przyjaźnie, które – mamy nadzieję – przetrwają na długo.

Przejdź do treści